Wchodząc do swojego gabinetu, zamknął drzwi i przytrzymał ją blisko siebie, opierając się jednym biodrem o biurko. Stała między jego nogami, objęta jego ramionami.
Podniosła głowę i zauważyła cienie pod jego oczami. Uniosła palec, by ich dotknąć. „Nie spałeś dobrze w nocy?”
Nie mógł na to odpowiedzieć, nie mógł powiedzieć, że czuwał.
– Obudziłem się wcześnie, właściwie za wcześnie. A potem nie mog
















