– O mój Boże! To jest twoje mieszkanie? – Molly taksowała wzrokiem lokal przyjaciółki, przestronne pokoje wypełnione markowymi meblami.
– Podoba ci się? – Abigail uśmiechnęła się. Molly wreszcie wróciła z rodzinnych stron i pierwszą rzeczą, jaką zrobiła, były obiecane odwiedziny u przyjaciółki. Miała rude włosy ścięte na chłopczycę, co dodawało jej osobowości jeszcze więcej wyrazu.
– Czy ty sobie
















