Wróciła po rozmowie kwalifikacyjnej i zaczęła sprzątać mieszkanie, aby jakoś wyglądało. Spodziewała się, że wspaniały Henry dotrze lada chwila.
Kochała się w aktorze, Henrym Cavillu. Szkoda, że ten tutaj był gejem.
Retrospekcja:
Miesiąc temu miała wyjść za miłość swojego życia, ukochanego z dzieciństwa, Kyle'a. Wszystko było dobrze, dopóki dzień przed ślubem nie dotarła niezapowiedziana do mieszkania, które miało być ich wspólnym domem, i odkryła, że nie jest zamknięte.
Z myślą o zrobieniu Kyle'owi niespodzianki weszła do środka, gdy usłyszała jęki i skomlenie dobiegające z sypialni. W chwili, gdy otworzyła drzwi, zastała Kyle'a i Chloe w łóżku. Bez ubrań!
Najgorsze było to, że gdy zorientowali się, że zostali przyłapani, nawet nie było im przykro. Chloe była jej młodszą przyrodnią siostrą.
Jej matka, Geena, wyszła za ojca Abigail, gdy ta miała sześć lat, a Chloe cztery.
Po śmierci ojca ona i Chloe były wychowywane przez macochę Abigail. Dzięki Bogu, że ojciec zadbał o sprawy finansowe. Nawet po jego śmierci mogły zdobyć dobre wykształcenie w college'u.
Dzieliła mieszkanie z Kyle'em, ale ich sypialnie były oddzielne. Chciała zaczekać ze wszystkim do ślubu i Kyle wydawał się to szanować. Ale kiedy został przyłapany na gorącym uczynku, wyrzucił ją, nie pozwalając nawet zabrać rzeczy.
(Koniec retrospekcji)
Henry był szczęściem w nieszczęściu. Chciała pokazać Kyle'owi i Chloe, jak bardzo jest szczęśliwa bez nich. Wkrótce mieli wziąć ślub.
Biorąc ślub jako pierwsza, chciała im udowodnić, że nic dla niej nie znaczą.
Myśląc o Henrym, uśmiechnęła się. Żałowała, że nie jest gejem i że nie spotkali się w innych okolicznościach. Przygotowywała kolację, gdy zadzwonił dzwonek.
Zgodnie z oczekiwaniami, w drzwiach stał Henry z torbą. Wpuściła go do środka.
Jej mikroskopijne mieszkanko wydawało się jeszcze mniejsze przy jego barczystej, wysokiej sylwetce. Była to kawalerka z jedną sypialnią i połączonym salonem z kuchnią.
– Zwolniłam dla ciebie półkę. Proszę, czuj się jak w domu. – Wydawał się typem cichym i zdystansowanym. Dzięki Bogu nie miał dziś na sobie garnituru.
Ale znowu, t-shirt i dżinsy wyglądały na drogie. Z jakiegoś powodu sprawiało to, że czuła się trochę nieswojo. Od tego człowieka biła aura królewskości i postawa miliardera. Może to dlatego, że modele muszą być na bieżąco z modą i dbać o formę.
W chwili, gdy poszła do kuchni, wystukał wiadomość do swojego sekretarza:
James. Dowiedz się wszystkiego o Abigail Mason. Potrzebuję szczegółowego raportu na jej temat, tak szybko, jak to możliwe.
Schował telefon, gdy zobaczył, że wychodzi z kuchni.
Zjedli kolację w spokoju. Sprzątała naczynia, kiedy usłyszała nieoczekiwane pytanie:
– Jak poszła dzisiejsza rozmowa o pracę?
Posłała mu wymuszony uśmiech.
– Bez szczęścia. To trzecia rozmowa, którą zawaliłam. Nikt nie chce mnie zatrudnić nawet jako zwykłej recepcjonistki.
Był tak cholernie seksowny, że nie mogła oderwać od niego wzroku. Mięśnie pod jego koszulką napinały się, gdy przeciągał ramiona.
Miała ochotę pogładzić jego twardą klatkę piersiową. Jaka niespodzianka kryła się pod tą koszulką? Sześciopak?
„Wstydź się, Abigail. Człowiek pomógł ci w trudnych chwilach. Daj mu spokój. Dopiero co miałaś złamane serce” – pomyślała i żeby się czymś zająć, wstała i zaczęła parzyć kawę.
Otworzył laptopa i zaczął pracować.
– Henry. Kawa. – Nie podniósł wzroku, wciąż wpatrzony w ekran. Wyglądał na pracoholika.
Zawołała go ponownie:
– Henry?
Podskoczył lekko, rozglądając się.
– Czasami zachowujesz się, jakbyś nie był Henrym. – Jej uwaga sprawiła, że na sekundę zamarł. Odchrząknął i w pośpiechu spróbował upić parującej kawy, parząc sobie usta.
Jego oczy rozszerzyły się z bólu.
– Uważaj, Henry. Co ty robisz? – krzyknęła i pochyliła się bliżej jego ust. – Spokojnie.
Siedział tam, czując się jak idiota. Chwilowo zapomniał, że nie jest Hunterem Levisay, ale Henrym.
– Zachowujesz się jak dzieciak. – Roześmiała się serdecznie. – Czy tak się pije gorącą kawę?
Przyniosła maść z apteczki. Przytrzymując jego twarz, obróciła ją w swoją stronę, delikatnie muskając jego usta palcem wskazującym.
Zdała sobie sprawę, że jest zbyt blisko. Ich nosy dzielił zaledwie cal. Jakie to uczucie dotknąć ich wargami zamiast palcem?
Oszołomiony wyraz przemknął przez jej twarz, gdy myśli zaczęły błądzić. Boże! Dlaczego nie może pogodzić się z faktem, że on NIE jest nią zainteresowany?
Wpatrywała się w jego oczy, a on jej nie odpychał, lecz brał równy udział w tym pojedynku na spojrzenia, nie mrugając nawet powieką.
Z niezręcznym uśmiechem odwróciła wzrok i spróbowała się odsunąć. Mężczyzna był grzeszni przystojny, a ona bała się, że straci nad sobą kontrolę. Boże! Zachowywała się dosłownie jak jakaś napalona wariatka.
Kiedy nadszedł czas snu, pościeliła łóżko i udała się na szybką wizytę w łazience. Po załatwieniu spraw wyszła i usadowiła się na małej kanapie ustawionej w nogach łóżka.
Słyszała szum prysznica, gdy był w środku. Kiedy wyszedł z ręcznikiem owiniętym wokół bioder, który wisiał dość nisko, znów próbowała odwrócić uwagę od jego nieziemsko gorącego, nagiego ciała i zapytała:
– Czy to będzie okej, jeśli będę spać przy zapalonym świetle?
Patrząc przez małe okno ze szklanką w dłoni, pił wodę, gdy skinął głową.
– Nigdy nie spałem na kanapie. Czy to będzie w porządku, jeśli będziemy spać w tym samym łóżku? Nie teraz, ale może w niedalekiej przyszłości? – Pytanie zaskoczyło go. A potem dziewczyna sprawiła, że zakrztusił się wodą, dodając: – Molly powiedziała mi, że jesteś gejem, więc to nie powinno stanowić dla ciebie problemu.
















