– Wypijmy razem kawę – oznajmiła, wchodząc do jego biura. Tego samego biura, które z nim dzieliła.
Dzisiaj znów niosła dwa kubki kawy, które zamówiła u obsługi hotelowej. Ale tuż po wejściu zatrzymała się w porę. Nie dlatego, że Huntera nie było przy biurku, ale dlatego, że siedział tam starszy mężczyzna w wieku około sześćdziesięciu pięciu do siedemdziesięciu lat, pochłonięty jakimś plikiem na ot
















