Drzwi kościoła otworzyły się, rozbrzmiała muzyka i druhny zaczęły wchodzić do środka. Molly je prowadziła. Oczywiście!
Abigail czekała przed drzwiami na swoją kolej. Miała u swego boku Rafaela, który miał ją poprowadzić do ołtarza. To było życzenie Abi, a Rafael przyjął je z radością.
– Abi! Teraz jest czas, żeby uciec od diabła – powiedział, poruszając znacząco brwiami. – Wiesz, że zawsze możesz
















