– Możesz korzystać z tej przestrzeni, jeśli chcesz, dopóki zamek nie zostanie naprawiony. To miejsce jest niewykorzystane – wskazał na pustą szafę w pokoju.
– A dlaczego miałabym to robić, panie Levisay? – Uniosła brew. – Nie wprowadzam się do ciebie.
– To nie jest taki zły pomysł – zażartował. – Nie miałbym nic przeciwko temu – dodał z szelmowskim uśmiechem.
– Ha, ha. Bardzo śmieszne. Chciałbyś,
















