– Jedźmy razem do biura.
Oboje jedli śniadanie, gdy Hunter rzucił tę propozycję, ale ona pokręciła głową.
– Chyba dzisiaj nie dam rady. – Zacisnęła usta w wąską linię. – W nocy nie mogłam porządnie spać, a teraz ten ból głowy mnie wykańcza.
– W takim razie lepiej z tobą zostanę.
– Nie! – zaprzeczyła zbyt szybko. – Jak napiję się kawy, będzie lepiej. Zdrzemnę się też chwilę i chyba mi przejdzie.
–
















