Wciąż kręciło jej się w głowie po porannych wydarzeniach. Hunter w końcu przyjął jej propozycję.
Kiedy Hunter wszedł do swojej sypialni, nuciła coś do siebie z lekkim uśmiechem błąkającym się po ustach. Gdy go zobaczyła, jej uśmiech stał się szerszy.
– Muszę wyjść. Powinnam odwiedzić Molly. Musi się cholernie martwić.
Hunter podszedł i biorąc ją w objęcia, oparł czoło o jej głowę. Kładąc dłoń na j
















