Po kolacji delektowali się drinkami. Zabrał ją do chińskiej restauracji. Abigail bez wątpienia cieszyła się jego towarzystwem.
– Diabeł pewnie dostaje teraz szału – drażnił się z nią na temat Huntera.
Ale Abigail tylko to wyśmiała. Wtedy przypomniała sobie o Patricii. – Swoją drogą, moja bardzo dobra przyjaciółka, która jest twoją wielką fanką, przesyła ci całusa.
– Hmm. Więc lepiej zrób to teraz,
















