Abigail nigdy w życiu nie zjadła tak dużo.
– Coś jeszcze, signora? – zapytał figlarnie, ale z czułością. W odpowiedzi tylko machnęła ręką.
– Hunter! Jeśli będę dalej jeść w takim tempie, to obawiam się, że nie zmieszczę się w te wielkie drzwi twojego biura. Będziesz musiał wezwać ciężki sprzęt… wiesz? Dźwigi? Żeby mnie stąd wyciągnąć.
Zachichotał, nie mogąc zdecydować, czy bardziej podoba mu się j
















