W chwili, gdy weszli do środka, Abigail zrozumiała, o czym mówił Hunter. To przypominało bardziej rezydencję, a Abigail wahała się, mocno ściskając dłoń Huntera.
Hunter zmierzył ją wzrokiem. „Abigail! Co się dzieje?”
– Hunter… to jest za duże! My… to znaczy… zgubiłabym się! – wyszeptała niemal, wydając z siebie nerwowy śmiech.
Zamiast jej odpowiedzieć, po prostu objął ją ramieniem i wszedł do środ
















