Po tańcu wziął ją na ręce i zaczął iść w stronę części mieszkalnej.
– Hej, Hunter! Postaw mnie.
Rozejrzała się z zakłopotaniem. Ludzie wciąż świętowali, co więcej, chciała przywitać się z Molly i Geeną przed wyjściem. I oczywiście z Babcią i Dziadkiem.
– Pozwól mi pożegnać się z nimi jak należy. Jako gospodyni powinnam to zrobić. I cały ten bałagan na naszych trawnikach. Kto się tym zajmie?
Jej „n
















