– Abigail! Jutro odbędzie się bal charytatywny organizowany przez naszego największego konkurenta biznesowego. Oboje musimy tam być. – powiedział Hunter, wciąż pochłonięty pracą na laptopie.
– Czy to będzie w porządku, jeśli dotrę do biura jutro później?… Mam na myśli, bardziej spóźniona niż zwykle?
Była w łóżku, gotowa do snu, ubrana w jego koszulkę i bawełniane szorty.
– Tak, dlaczego? – Hunter
















