Oczy Huntera rozszerzyły się w szoku. Usta miał szeroko otwarte. Nigdy, nawet w najśmielszych snach, nie wyobrażał sobie takiej propozycji.
– Czekaj… co?
– Ożeń się ze mną. Pamiętasz o tym małżeństwie kontraktowym, którym byłeś zainteresowany? Cóż, chcę tego małżeństwa z tobą. Ale na moich warunkach.
Spojrzała na Huntera, a gdy ten nie mógł wydobyć z siebie głosu, uniosła brew w oczekiwaniu.
– Hun
















