– Poranne spotkanie przy kawie – mruknęła do siebie. – Potem indywidualna dyskusja z każdym… – przyklejała kolorowe karteczki na tablicy ogłoszeń. – Potem będzie pora lunchu, a po niej muszę porozmawiać ze stolarzami. Najwyższy czas, żebym zaczęła się z nimi komunikować.
Hunter stał w drzwiach, cierpliwie czekając, aż go zauważy, ale była zbyt zajęta mówieniem do siebie. Po wyjściu z windy czuł na
















