Silas wpatrywał się w ostre porcelanowe odłamki błyszczące na drogim perskim dywanie. Jego klatka piersiowa unosiła się ciężko od nierównych, poszarpanych oddechów, gdy rzeczywistość sytuacji dusiła go. Ponownie się zachwiał, a jego twarz była maską popielatego przerażenia.
Helena rzuciła się do przodu, chwytając obiema rękami jego drżące ramię. W jej oczach zebrały się łzy, grożąc zrujnowaniem sk
















