– Myślałam o tym, żeby się poddać, ale nie potrafię – powiedziała Sienna z lekkim zakłopotaniem. – To moje marzenie. Nawet jeśli go nie spełnię, nie chcę skończyć, nic nie robiąc.
Po chwili Sienna dodała: – W pewnym filmie powiedziano, że jeśli człowiek nie ma marzeń, niczym nie różni się od śmiecia. Myślę, że to ma sens.
Callista uśmiechnęła się i położyła dłoń na ramieniu Sienny. – Sienno, potra
















