Callista szła zamaszystym krokiem po popękanym chodniku przy Eldridge Court Street, a z jej nadgarstka zwisały ciężkie plastikowe torby z domowymi resztkami jedzenia. Telefon miała mocno przyciśnięty do ucha. Była tak całkowicie pochłonięta przekazywaniem bezlitosnych instrukcji prawnych Damianowi, że nie zauważyła dwóch postaci stojących zaledwie kilka metrów dalej, znieruchomiałych w cieniach bl
















