„Żadnej pomyłki”. Gideon zachichotał. „Te dodatkowe dwieście tysięcy dolarów to odsetki, na które zasłużyłaś”. Machnął ręką i dodał: „Chodźmy na górę wybrać pokoje. Jeśli czegoś wam zabraknie, po prostu dokupimy to przez internet”.
Pozostali nie przejęli się tym zbytnio i ruszyli za Gideonem na górę, śmiejąc się i rozmawiając.
Callista wpatrywała się w sumę zapisaną na rewersie, a jej umysł sparal
















