„Prywatna restauracja?” Pozostali byli oszołomieni.
„To brzmi dobrze i bardzo stylowo”. Roman odezwał się jako pierwszy. W jego oczach pojawił się błysk. „Byłem kiedyś w bardziej ekskluzywnej prywatnej restauracji. Było tam bardzo drogo, ale jedzenie i tak nie umywało się do tego, co gotuje mama. Myślę, że mama z powodzeniem może spróbować”.
Sienna powiedziała z wahaniem: „J-ja też uważam, że mama
















