Marcus podszedł i otworzył drzwi samochodu. – Witamy, panno Sienno.
Sienna wyskoczyła z auta, promieniując radością. – Mamo, tato, Romanie, Milo i Callisto – wy naprawdę tu jesteście! Tak się martwiłam, że mogłam wsiąść do podejrzanego samochodu i dałam się oszukać.
Potarła nos z zakłopotaniem i dodała: – Ale potem pomyślałam: komu chciałoby się oszukiwać kogoś takiego jak ja? Chyba po prostu za d
















