Ciężkie mruczenie silnika luksusowego sedana w niczym nie zagłuszało dusznej ciszy panującej w kabinie. Silas Mercer siedział uwięziony na tylnym siedzeniu, wpatrując się przez przyciemnianą szybę w niebotyczną siedzibę Aether Group. Skórzane fotele, zazwyczaj symbol jego ciężko zapracowanego statusu, teraz przypominały celę więzienną.
Parkował po drugiej stronie ulicy naprzeciwko ich biura w Oak
















