Bianca bacznie obserwowała Gideona i rzekła z powagą: „Panie Thorne, wszyscy pozostali uczniowie przyprowadzili swoich rodziców. Czy naprawdę chce pan, by Callista była tutaj jedyną osobą bez swoich?”.
Na jej słowa Gideon zacisnął zęby. „W porządku, Bianco, w takim razie proszę przodem”.
Bianca poprowadziła Gideona i jego rodzinę do hali, po czerwonym dywanie, wprost do głównego stołu blisko sceny
















