Następny dzień był koszmarem dla wszystkich nowicjuszy z inżynierii. Dom przyciskał wszystkich do granic wytrzymałości, tak że wielu studentów zemdlało jeszcze przed lunchem.
Griffin, Colt, Jax i Brooks tylko kręcili głowami, pomagając w ćwiczeniach. Starali się pomagać, jak tylko mogli, byle zadowolić mistrza nowicjuszy, który najwyraźniej wstał lewą nogą i był w fatalnym nastroju.
„Naprawdę musi
















