Wszyscy patrzyli na Doma ze współczuciem i niepokojem, gdy ten siedział skulony na kolanach za plecami Juliana, który wciąż stał nieruchomo w progu.
Julian ruszył przed siebie wraz ze swoimi ochroniarzami, Cassianem i Reidem, zostawiając Doma, nawet nie zaszczyciwszy go spojrzeniem.
"Kocham cię... Tak bardzo cię kocham, Julian... Chociaż ten ostatni raz mogę ci to powiedzieć..." – Dom uśmiechnął s
















