Czwórka spojrzała w górę na wysoki budynek i wzięła głęboki oddech, zanim weszli do środka z pijanym Domem na ramionach.
— Dobry wieczór panom, w czym mogę pomóc? — zapytał z uśmiechem mężczyzna w recepcji, podczas gdy czterej umundurowani strażnicy rozproszeni w lobby bacznie im się przyglądali.
Jax rzucił szybkie, niespokojne spojrzenie na strażników, po czym zwrócił się do mężczyzny.
— Am... pr
















