"Nie mam zbyt wiele czasu na czekanie, jestem raczej niecierpliwy" – kontynuował Julian swoim już lodowatym tonem i przeszywającym spojrzeniem.
Wszyscy zesztywnieli słysząc ton, jakim posłużył się najmłodszy dziedzic.
Julian zwrócił się do pana Warda i spojrzał na niego wyzywająco. Pan Ward nerwowo przełknął ślinę, po czym ruszył w stronę pudełka.
Odłożył foldery, które trzymał w ręku, i zaczął sp
















