Julian ignorował szepty, idąc na pierwsze zajęcia.
– Dzień dobry, Julian... – przywitał go Reid, nie odrywając wzroku od telefonu.
– Dzień dobry, Reid, Cassian – odpowiedział Julian, siadając na swoim miejscu i otwierając notatki.
– Twój brat wypuszcza dzisiaj kolejny luksusowy samochód? – zapytał z zaciekawieniem Reid.
– Tak, zdaje się – mruknął Julian, zaczynając czytać.
– Odliczanie już trwa, a
















