— Czy to nie czas, żeby iść do domu? — zapytał Julian po raz n-ty, siedząc wygodnie na kanapie w dziale inżynieryjnym. Postanowił poczekać, aż Dom skończy pracę po świętowaniu urodzin Bena.
Pięciu stażystów przewróciło oczami na widok tak upartego chłopaka, który rozsiadł się na kanapie, jakby był u siebie w domu. Inżynierowie i pozostali pracownicy działu zachowywali ostrożność w obecności najmł
















