Julian nadal wpatrywał się w Doma zimnym wzrokiem, podczas gdy Dom odwzajemniał spojrzenie z dużą dozą ostrożności.
W całym domu zapanowała cisza. Julian trwał w milczeniu, emanując takim chłodem, że nawet rodzice Doma stracili mowę pod wpływem aury, którą roztaczał ten blady chłopiec.
"Nie będę już używał motocykla..." – wymamrotał cicho Dom, wciąż patrząc na Juliana, który nie spuszczał z nieg
















