Julian podszedł do ławki i zatrzymał się przed mężczyzną, który natychmiast posępnie spuścił głowę.
— Skąd ta mina? — zapytał cicho Julian spokojnym tonem.
Czekał na odpowiedź, ale żadna nie nadeszła. Mężczyzna siedział w całkowitym milczeniu z opuszczoną głową.
— O czym myślisz? — kontynuował Julian już stanowczym głosem, podczas gdy kobiety z oddali i inni ludzie na korytarzu przyglądali im się
















