Archer wpatrywał się w stopy Sloane, a jego myśli pędziły.
Te blizny wydawały się dość stare.
Może nabawiła się ich, gdy złapali ją ci renegaci?
Tak, to musiało być to…
Tok myślenia Archera został przerwany przez kolejne zawodzenie Blair.
— Dlaczego wszyscy wywieracie na mnie taką presję? Nie zniosę już takiego upokorzenia… Archer, powiedz coś! Każ im zostawić mnie w spokoju! — Blair potrząsnęła r
















