Sloane spojrzała na niego tępym wzrokiem. Zrozumienie tego, co właśnie usłyszała, zajęło jej dłuższą chwilę.
Po czasie, który dla Knoxa zdawał się wiecznością, Sloane w końcu wykrztusiła z siebie oschłym tonem: „...Ten żart wcale nie jest śmieszny, Knox”.
„Chciałbym, żeby to był żart. Ale nie jest” – powiedział Knox, ciężko oddychając. „J-ja nie mogę tego dłużej przed tobą ukrywać, wiedząc, że tak
















