Mila lekko rozchyliła usta, jakby nie mogła uwierzyć w to, co właśnie powiedział Archer.
Podobnie zresztą jak wszyscy inni.
Wszyscy wpatrywali się w Archera i Milę z osłupieniem, próbując przetrawić tę informację.
Sloane jako pierwsza zaczęła klaskać. Uśmiechnęła się do Mili i zawołała: – Brawo, Mila!
Twarz Mili natychmiast oblała się purpurą.
– C-czekajcie! Nie mogę! – machała rękami w panice, ch
















