Obie pokojówki wyglądały na przerażone.
— Gammo Sloane, o czym pani mówi? Skąd miałybyśmy wiedzieć, co stało się pannie Mili? — powiedziała sztywno jedna z nich.
— Słyszałam, co mówiłyście przed chwilą. I proszę, nie bójcie się. Nie zamierzam na was skarżyć. Wręcz przeciwnie, jestem tu, by pomóc, więc możecie mi w pełni zaufać.
Sloane powiedziała to, by uśpić ich czujność.
Ale pokojówki wydawały s
















