Między brwiami Jaxitha pojawiła się głęboka bruzda.
– Vivienne nie kłamała – powiedział stanowczym głosem.
– Skąd możesz mieć taką pewność? – prychnął Archer. – Byłeś z nią, kiedy spotkała Króla Wyrzutków?
– Nie. Ale widzę po jej twarzy, że mówiła prawdę!
– Albo fatalnie radzisz sobie z odczytywaniem ludzkich emocji, albo jesteś w tym razem z nimi.
Archer zrobił krok do przodu, patrząc Jaxithowi p
















