Było to długie i głębokie wilcze wycie, po którym nastąpiły odgłosy walki dużej grupy.
– To od Północnej Bramy! – Raven gwałtownie zwróciła głowę w stronę Sloane. – Gammo Sloane! Co robimy?
Nawet w tym momencie nikt poza Sloane nie znał planu bitwy.
Nie byli pewni, czy powinni zostać tam, gdzie są, czy ruszyć innym z pomocą.
Sloane odpowiedziała krótkim skinieniem głowy:
– Chodźmy im pomóc.
Skocz
















