Gavin i Vivienne byli przetrzymywani w pilnie strzeżonym domu, który tymczasowo służył za celę więzienną.
Gdy Archer i Sloane weszli do środka, lekarz badał stan Vivienne. Była już przytomna, ale wyglądała na bardzo zmęczoną i bladą.
— Jak się ona czuje, doktorze? — zapytała Sloane.
— Gdyby połknęła całą pigułkę, już by nie żyła. Dobra wiadomość jest taka, że połowa dawki jej nie zabiła. Zła wiado
















