Tłum jeszcze nie zdążył się całkowicie rozproszyć.
Wiele osób usłyszało oskarżenie Hazel. Zatrzymywali się i spoglądali w ich stronę.
Sloane nie miała nastroju na kłótnie z nimi. Posłała im zimne spojrzenie i odwróciła się, odchodząc pospiesznie.
— Zatrzymajcie ją! Ta oszustka ucieka! — wrzasnęła Hazel.
Julian podskoczył do Sloane, wyciągając rękę, by chwycić ją za ramię. Sloane jednym ruchem go z
















