Powiedz mu. Powiedz mu. Powiedz mu.
W głowie Rani odzywał się ten cichy głos, który nakazywał jej wyznać Torinowi prawdę, opowiedzieć mu o tym, co naprawdę ją spotkało i jakiego rodzaju piekło przechodziła.
I jak zwykle, poczuła ucisk w gardle; nie potrafiła wydusić słowa bez jąkania się. Nienawidziła siebie jeszcze bardziej, gdy dopadał ją ten stan. Czula się, jakby nie była normalna.
— I co? — T
















