— Dobra robota — powiedział Maximus, klepiąc jednego z wojowników po ramieniu po ciężkim treningu, co normalnie nie leżało w zwyczaju Króla Alfa.
Jasna cholera. Król Alfa niemal pozabijał ich wszystkich podczas ćwiczeń, gdyby nie interwencja królewskiego Bety. A teraz był nadzwyczaj przystępny, przez co wojownik wyglądał, jakby dostał w twarz, odprowadzając wzrokiem odchodzącego władcę.
— O co cho
















