Rania nieco się uspokoiła, gdy Maximus zapewnił ją, że nikt nie musi wiedzieć, co Caden jej wyrządził. I tak zamierzał go zabić.
A kiedy Rania wyraziła obawę, że stawi go to w złym świetle w oczach poddanych, gdyż uśmierci alfę bez twardych dowodów na jego przewinienia, Maximus jedynie się roześmiał.
„Nie bez powodu zwą mnie Szalonym Królem Alfów. Mogę równie dobrze w końcu zapracować na to imię”
















