Pół dnia.
Torin wbił wzrok w niebo, które zaczęło jaśnieć. Był już dzień. Pół dnia to bardzo mało czasu, by przekonać Maximusa.
Król wciąż będzie zbyt wściekły, by trzeźwo myśleć, ale Torin wiedział, że Maximus pożałuje swojej decyzji później, gdy już ochłonie.
Jednak pół dnia to za mało.
Szlag.
Co mam zrobić?
– Zrób wszystko, co w twojej mocy, aby zapewnić im obojgu bezpieczeństwo. – Torin patrzy
















