Uciekająca Przeznaczona: Naznaczona przez Szalonego Króla Alfę

Uciekająca Przeznaczona: Naznaczona przez Szalonego Króla Alfę

Autor: Mila Peterson

SŁUGA W DOMU STATA
Autor: Mila Peterson
4 cze 2026
„Co ty sobie wyobrażasz?!” Siarczysty policzek wylądował na twarzy Ranii. Skuliła się na zimnej podłodze lochu. Nie wydała z siebie żadnego dźwięku; leżała tam i przyjmowała bicie, tak jak robiła to zawsze. „Sprowadzasz kłopoty na tę watahę!” Beta Alaric uniósł nogę, gotów kopnąć córkę, gdy zauważył, że ta się nie rusza. Zmarszczywszy brwi, kucnął i odgarnął włosy z jej twarzy. Wciąż żyła, oddychała, ale jej oczy były martwe. Wpatrywała się w dal, jakby nie czuła już bólu. Ten widok sprawił, że zmarszczka na czole bety pogłębiła się. „Słyszysz mnie?!” – wrzasnął Alaric, ale ona nawet nie drgnęła. „Rania!” Ktoś wszedł do lochu i podszedł do bety. „Mój ojciec wzywa cię do swojego gabinetu” – powiedział Caden, zerkając na Ranię, która leżała nieruchomo na podłodze. Alaric westchnął głęboko, po czym wstał, zostawiając wilgotny loch i swoją córkę za sobą, podczas gdy Caden został w środku. Gdy zostali sami, Caden kucnął. Chwycił Ranię za podbródek i spojrzał jej głęboko w oczy. „Mówiłem ci, że zrujnuję ci życie. Jak śmiałaś uciekać przed karą?” Jej mętne oczy poruszyły się, gdy dostrzegła Cadena. Jej spierzchnięte usta drgnęły, gdy przemówiła zachrypniętym głosem. „Nie wiem, gdzie jest moja siostra. Już ci mówiłam”. „Kłamczucha!” – Caden uderzył ją w twarz tak mocno, że Rania pomyślała, iż skręcił jej kark. Claire była dziewczyną Cadena. Była także przyrodnią siostrą Ranii. Była pięć lat starsza od Ranii i trzy lata starsza od Killiana. Związek Cadena i Claire miał zostać zawarty rok temu, ale dzień przed ceremonią Claire odnalazła swojego przeznaczonego towarzysza i uciekła z nim, zostawiając Cadena ze złamanym sercem. Ten przekuł ból w przemoc i potrzebował kogoś, kogo mógłby obwinić. Rania była łatwym celem, gdyż była czarną owcą watahy, a także pierwszą osobą, która odkryła ucieczkę Claire. Z tego powodu w wypaczonym umyśle Cadena to Rania musiała pomóc Claire w ucieczce. Od tamtego czasu zaczęły się prześladowania. Nikt nie odważył się sprzeciwić synowi alfy, a Killian był aż nadto chętny, by pomagać Cadenowi w niszczeniu przyrodniej siostry, odkąd znęcał się nad nią od chwili, gdy beta Alaric związał się z jego matką. „Gdzie ona jest?” – Caden chwycił Ranię za przód koszulki, rozdzierając ją przy tym. Przybliżył swoją twarz do jej twarzy. „Chciałaś uciec, żeby się z nią spotkać, prawda?” „Nie obchodzi mnie ona, chciałam tylko uciec przed twoim znęcaniem się. To jest piekło”. Rania poczuła metaliczny posmak krwi na języku. Nie mogła się uleczyć, ponieważ nie zyskała jeszcze swojego wilka. Zdolność leczenia u zmiennokształtnych pojawiała się wraz z wilkiem, choć niektórzy zyskiwali ją wcześniej. Niestety, nie dotyczyło to Ranii. Musiała więc znosić ból, który zadawali jej Alaric, Caden i Killian. „Och, Rania. Ty nie masz pojęcia, czym jest piekło” – Caden zaśmiał się drwiąco. „To, co działo się z tobą w ciągu ostatnich kilku dni, to nic, to dopiero początek. Dopóki nie powiesz mi, gdzie jest Claire, będę czynił twoje życie jeszcze bardziej nędznym. Obiecuję ci to”. Caden odepchnął Ranię, po czym wytarł dłonie o spodnie, jakby dotknął czegoś bardzo brudnego, co mogłoby go przyprawić o mdłości. Spojrzał na nieprzytomną dziewczynę na ziemi; jego wzrok nie krył w sobie ciepła, gdy podszedł do drzwi i zatrzasnął je z hukiem. Z kolei Rania była zbyt zmęczona. Powitała ciemność, gdy ta ją pochłonęła. Pozwoliła bólowi i żalom odpocząć, dopóki nie będzie musiała stawić im czoła ponownie. Nie dane jej było jednak odpoczywać długo, gdyż obudził ją kubeł zimnej wody wylany na ciało. Jęknęła i gwałtownie złapała powietrze, czując się, jakby tonęła. Natychmiast usiadła i przetarła twarz z wody, a jej ciało zaczęło drżeć. Trudno było określić, która jest godzina ani jak długo spała, skoro w lochu nie było okien. Wszystko było bardzo przyćmione, oświetlone jedynie przez jedną, mizerną żarówkę. „Miałaś miłe sny?” – zachichotał Killian. Rzucił wiadro, którego użył do przyniesienia wody, po czym kucnął przed Ranią. Szczerzył się od ucha do ucha, szczęśliwy, że widzi ból w jej oczach. „Czego chcesz?!” – Rania chciała na niego wrzasnąć, ale jej głos był bardzo ochrypły. „Wstawaj, ojciec chce z tobą rozmawiać”. Killian wstał. Zaśmiał się kpiąco, widząc, że Rania ma trudności z podniesieniem się; nie zaoferował jej pomocy, której zresztą się nie spodziewała. Bez wątpienia ojciec będzie chciał porozmawiać o tym, co wydarzyło się zeszłej nocy, i jak zwykle nie wysłucha jej, zrzucając całą winę na nią. Dlatego Rania była zaskoczona, gdy Alaric nie wybuchnął gniewem, gdy weszła do jego gabinetu. Odprawił Killiana, który chciał zostać i podsłuchać ich rozmowę. „Wyjdź, Killian”. W jego głosie brzmiał autorytet, co wystarczyło, by przepędzić pasierba. „Usiądź, Rania”. Skrzywił się, widząc, jak bardzo jest przemoczona, a jej ciało lekko drży. „Dlaczego jesteś mokra?” Rania mu nie odpowiedziała. Nie obchodziłoby go, co się z nią działo, nawet gdyby powiedziała mu o tym, co zrobił Killian. Rania dawno temu przestała oczekiwać, że ojciec ujmie się za nią. Miała rację; jej ojciec przeszedł do głównego tematu, nawet nie czekając na jej odpowiedź. „Przez ten napad złości, który urządziłaś zeszłej nocy, nasza wataha ma kłopoty z Krwawym Wilkiem. W ramach kary zostaniesz zdegradowana do roli służącej. Zerwiesz wszelkie więzi z tą rodziną”. Słysząc to, Rania zaśmiała się jak szalona, co sprawiło, że Alaric zmarszczył brwi.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

SŁUGA W DOMU STATA – Uciekająca Przeznaczona: Naznaczona przez Szalonego Króla Alfę | Czytaj powieści online na beletrystyka