Królewska gamma, Torin, przyniósł ze sobą pianki marshmallow na patykach, by mogli je wspólnie zjeść. Miał swobodne i pogodne usposobienie, jakby nic nie mogło go wyprowadzić z równowagi.
Bardzo różnił się od Króla Alfy i królewskiego bety; z jakiegoś powodu Rania czuła, że w jego towarzystwie się odpręża.
„Och, lubisz tę kreskówkę? Ja też!” – wykrzyknął radośnie Torin, sadowiąc się na sofie naprz
















