Nie chciała przeżywać swojego najmroczniejszego wspomnienia na nowo. To było coś innego niż wtedy, gdy była w rui. Tym razem była trzeźwa i nie chciała być dotykana przez niego w ten sposób. Nie chciała znów cierpieć. Dość już ludzi ją skrzywdziło, nie chciała, by jej partner był jednym z nich.
– Nie... proszę... – płakała Rania. Panika wezbrała w jej gardle, gdy palce Maximusa zacisnęły się na je
















