Rania zjadła śniadanie, ale nie dokończyła go. Jedzenie wyglądało wyśmienicie, ale czuła, że jej żołądek tego nie przyjmie.
Godzinę później ktoś przyszedł zabrać brudne naczynia; wycofali się cicho, nie mówiąc ani słowa, zostawiając ją samą.
To było dla Rani dziwne – być tak samą ze sobą, bez nikogo, kto krzyczałby na nią, by coś zrobiła. Minęło bardzo dużo czasu, odkąd ostatnio pozwolono jej na s
















