Rania była nasycona. Obudziła się z poczuciem lekkości u boku śpiącego króla alfa. Obejmował ją od tyłu zaborczo, przez co całe jej ciało było rozgrzane od temperatury jego skóry.
Na zewnątrz niebo przybrało czerwonawy odcień, gdy słońce powoli wyłaniało się na horyzoncie. To był piękny poranek, a Rania analizowała w myślach wydarzenia minionej nocy, kiedy to ruja uderzyła w nią z taką siłą.
Zacis
















