Caden zakrztusił się z szoku. Wydał z siebie piskliwy odgłos bólu, gdy Killian wyciągnął rękę, wyrywając wielki kawał jego mięsa.
– Co… co… – Caden oddychał chrapliwie, jego serce waliło o żebra, gdy próbował pojąć, co się właśnie stało.
W międzyczasie Killian spoglądał z góry na Cadena, który osunął się na ziemię. Krew kałużą rozlewała się wokół jego ciała, a zdolności regeneracyjne walczyły o ut
















