Vaxen przyswoił wszystkie informacje jak gąbka i zadał Vesperze jeszcze kilka pytań. Dopiero gdy upewnił się, że nie ma mu ona nic więcej do zaoferowania, kazał jej opuścić pokój.
– Vaxenie… – zawołała go Vespera. Oczywiście, nie zamierzała go tak po prostu zostawić. Miała pewien cel do osiągnięcia podczas tego spotkania. – Czy możemy porozmawiać o nas?
Ciemne oczy Vaxena stały się niezwykle niebe












